Katarzyna Dudzik, Etyka i odpowiedzialność dyscyplinarna

Katarzyna Dudzik
Budowanie kultury uczciwości jest wielkim wyzwaniem. Jeszcze w tym roku Rada OECD zatwierdzi nowe rekomendacje nt. uczciwości w sektorze publicznym. Promują one spójny, kompleksowy system uczciwości i wskazują na wspólną odpowiedzialność poszczególnych organów publicznych (ang. whole-of-government). Przypominają też, że zagrożenia uczciwości w sektorze publicznym mogą wynikać z różnych interakcji między sektorem publicznym, sektorem prywatnym, społeczeństwem obywatelskim i obywatelami. Dlatego autorzy rekomendacji idą w budowaniu systemu uczciwości jeszcze dalej, promując podejście whole-of society.

Jak budować kulturę uczciwości w administracji publicznej?

Kultura uczciwości ma charakter wielowymiarowy; jest kształtowana przez wiele czynników. Jest to proces, który nie dzieje się z dnia na dzień, to proces który wymaga czasu i pracy. Jego wagę doceniają chociażby eksperci Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), której członkiem jest również Polska. Przy okazji dodam, że w 2016 roku obchodzimy 20. rocznicę przystąpienia Polski do tej organizacji.

Jeszcze w tym roku Rada OECD zatwierdzi nowe rekomendacje nt. uczciwości w sektorze publicznym. I mimo że dokument nie jest prawnie wiążący, a od członków OECD, w tym Polski, oczekuje się jedynie, że dołożą wszelkich starań, aby te zalecenia realizować, warto pochylić się nad tym dokumentem właśnie w kontekście wyzwania, jakim jest budowanie kultury uczciwości.

Rekomendacje OECD promują spójny, kompleksowy system uczciwości. W dokumencie zwraca się uwagę na wspólną odpowiedzialność poszczególnych organów publicznych, zarówno na szczeblu centralnym, jak i regionalnym oraz lokalnym urzędników administracji publicznej  (ang. whole-of-government). Co więcej, w dokumencie zwraca się uwagę na fakt, że zagrożenia uczciwości w sektorze publicznym mogą wynikać z różnych interakcji między sektorem publicznym, sektorem prywatnym, społeczeństwem obywatelskim i obywatelami. Dlatego autorzy rekomendacji idą w budowaniu systemu uczciwości jeszcze dalej, promując podejście whole-of society.

Zgodnie z projektem rekomendacji OECD „budowanie kultury uczciwości poprzez podejście whole-of-society, inwestowanie w etyczne przywództwo oraz sektor publiczny oparty na wartościach” jest jednym z najważniejszych filarów, wokół których powinien być zorganizowany system uczciwości. Inne to:

  • zapewnienie spójnego i kompleksowego systemu uczciwości wszystkich urzędników publicznych, opartego na klarownych wartościach i standardach etycznych, poprzez podejmowanie odpowiedzialności politycznej i urzędniczej;
  • ustalenie odpowiedzialności i przejrzystości poprzez efektywną kontrolę, egzekwowanie przepisów prawa i nadzór, a także poprzez realizację idei otwartego rządu, pozwalającej na aktywne uczestnictwo społeczeństwa obywatelskiego w życiu publicznym, celem ochrony interesu publicznego.

Eksperci OECD zwracają uwagę, że budowa kultury uczciwości  wymaga uwzględnienia trzech elementów.

Pierwszy to promowanie ogólnospołecznej kultury uczciwości w życiu publicznym, w partnerstwie z sektorem prywatnym, społeczeństwem obywatelskim i obywatelami - a zatem promowanie wspomnianego już całościowego podejścia do budowania kultury uczciwości.

Drugi element to inwestowanie w etyczne przywództwo, by stale demonstrować dążenie do uczciwości w organizacjach sektora publicznego. Kluczowa rola osób zajmujących kierownicze stanowiska w budowaniu kultury uczciwości jest bezsprzeczna. W 2011 roku zwrócili na to uwagę ówcześni eksperci Europejskiego Instytutu Administracji Publicznej w Maastricht – prof. Christoph Demmke i Timo Moilanen (SNE), którzy na zlecenie polskiej prezydencji w Radzie UE opracowali raport pt. „Efektywność dobrego rządzenia i etyki w administracji centralnej: ocena wyników reform w kontekście kryzysu finansowego”[1].  Zgodnie z wynikami badania - przywództwo to najbardziej efektywny instrument w zakresie wdrażania uregulowań etycznych, obok otwartości, praw i regulacji oraz systemu szkoleń. Z drugiej strony brak etycznego przywództwa i zaangażowania ze strony liderów w przestrzeganie zasad etycznych jest jedną z najpoważniejszych przeszkód w efektywnym wdrażaniu wspomnianych uregulowań etycznych. To oczywiście nie zwalnia z odpowiedzialności urzędników zajmujących stanowiska inne niż kierownicze  - my wszyscy powinniśmy przestrzegać prawa, dbać o wizerunek urzędu i administracji, budować relacje obywateli z państwem, niemniej nieetyczne zachowanie liderów (osób zajmujących kierownicze stanowiska) staje się cichym przyzwoleniem na nieetyczne zachowanie pracowników. Stąd odpowiedzialność  liderów za budowanie kultury uczciwości jest kluczowa i bezsporna. Ich obowiązkiem jest dawanie najlepszego przykładu, a tym samym wspieranie pracowników w przestrzeganiu prawa i zasad.

Trzeci element, o którym piszą eksperci OECD, a który w mojej ocenie jest niezwykle istotny w procesie budowania kultury uczciwości, to konieczność zapewnienia zgodnego z potrzebami i oczekiwaniami pakietu informacji, szkoleń oraz doradztwa dla urzędników, aby standardy uczciwości w życiu publicznym mogły być stosowane w miejscu pracy i poza nim.

Rekomendacje OECD mogą być i powinny stać się inspiracją do działania w zakresie budowania kultury uczciwości w sektorze publicznym w naszym kraju. Pełna wersja dokumentu zostanie zamieszczona na stronach Departamentu Służby Cywilnej w polskiej i angielskiej wersji językowej po przyjęciu ich przez Radę OECD. Zachęcam do lektury.

 

Zapobiegać czy karać za nieetyczne zachowanie w służbie publicznej?   

Literatura wyróżnia dwa podejścia w zarządzaniu systemem uczciwości: podejście oparte na zasadach/regulacjach (ang. rules-based approach), w którym kładzie się nacisk na istotę zewnętrznej kontroli zachowania urzędnika – w tym przypadku preferowane są formalne, szczegółowe zasady i procedury jako narzędzia redukcji nieetycznych zachowań i zapobiegania korupcji. Z kolei w drugim podejściu, opartym na wartościach (ang. values-based approach), kładzie się nacisk na wytyczne i kontrolę „wewnętrzną”, tj. kontrolę, którą urzędnicy sprawują sami nad sobą. To drugie podejście koncentruje się na stymulowaniu właściwego rozumienia istoty uczciwości i codziennym kierowaniu się wartościami przez urzędników. W tym podejściu podkreśla się potrzebę poprawy umiejętności podejmowania decyzji „etycznie słusznych” poprzez udział w interaktywnych sesjach szkoleniowych, warsztatach, ambitny - a zarazem zrozumiały - kodeks wartości, indywidualny coaching itp.  Doświadczenia międzynarodowe z ostatniej dekady dowodzą, że rozwiązaniem może być kombinacja tych dwóch podejść - przeciwdziałanie korupcji, redukcja nieetycznych zachowań poprzez opracowanie mapy ryzyka i wprowadzenie działań zaradczych, ale również promowanie uczciwości poprzez stymulowanie właściwego zrozumienia, zaangażowania i zdolności do podejmowania decyzji „etycznie słusznych”.  

Jestem zwolennikiem takiego kompromisu i osiągnięcia równowagi pomiędzy podejściem opartym na konkretnych zasadach a podejściem opartym na wartościach, wspieraniu motywacji wewnętrznej do etycznego zachowania. Moja postawa wynika z doświadczeń w zakresie wdrażania Kodeksu Etyki Służby Cywilnej z 2002 roku – Kodeksu, który miał charakter miękkich wytycznych, bez sankcji za ich nieprzestrzeganie. Ten dokument miał spełniać funkcję edukacyjno-informacyjną i pomagać w sytuacjach trudnych, etycznie wątpliwych, jednak jego stosowanie nie miało wiązać się z restrykcyjnym przymusem.

Stosunkowo szybko - być może zbyt szybko - Kodeks został poddany swoistej ocenie. W raporcie z badań „Postawy członków korpusu służby cywilnej wobec kwestii etycznych”, przeprowadzonych w 2004 r. przez Instytut Spraw Publicznych, jego autorzy - dr Jacek Kucharczyk i dr Cezary Trutkowski - wykazali, że 76% badanych ma poczucie istnienia etosu, czyli ogólnych zasad ich obowiązujących, które stanowią o ich zawodowej tożsamości. Z drugiej strony, urzędnicy nie mają zdolności do przełożenia tego poczucia przynależności do grupy o pewnym etosie zawodowym na konkretne reguły postępowania, nie mają zdolności definiowania nieetycznych sytuacji (z wyjątkiem korupcji). I co najistotniejsze w kontekście tej dyskusji - podkreślali niedoskonałość obwiązującego prawa i brak skutecznych sankcji za zachowanie nieetyczne, uznając to za najważniejsze czynniki wpływające na łamanie zasad przez urzędników.

W 2008 roku Departament Służby Cywilnej wyciągnął wnioski z tych badań, zebrano też opinie od ekspertów w tej dziedzinie, ze szczególną uwagą  przyglądając się ówczesnemu Kodeksowi Etyki i opiniom na jego temat. To wówczas zapadła decyzja o zastąpieniu dokumentu nowym zarządzeniem ws. wytycznych w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej oraz w sprawie zasad etyki korpusu służby cywilnej (obowiązujące Zarządzenie nr 70 Prezesa Rady Ministrów). Obecnie dyrektor generalny urzędu, wydając polecenie przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, może zobowiązać rzecznika dyscyplinarnego, by ten ustalił, czy naruszenie obowiązków członka korpusu służby cywilnej - za co każdy członek korpusu odpowiada dyscyplinarnie - nie stanowi jednocześnie naruszenia zasad służby cywilnej i zasad etyki. To powiązanie naruszenia obowiązków urzędnika z naruszeniem zasad etyki nie było głównym powodem zastąpienia Kodeksu owym Zarządzeniem. Niemniej takie działanie wydaje się w pełni uzasadnione i potrzebne.   

Natomiast jeszcze raz podkreślę - najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym zadaniem jest skoncentrowanie działań na prewencji, na informowaniu urzędników o ich prawach i obowiązkach, o zasadach, które powinny im przyświecać w pracy i poza nią. Jeśli urzędnik łamie zasadę etyki, to najczęściej nie dlatego, że nie dba o jej przestrzeganie, ale dlatego, że nie wie, że takie jego zachowanie jest nieetyczne. Ponownie nawiążę do wyników badania prof. Christophe’a Demmke i Timo Moilanena, którzy w swoim raporcie podkreślają, że w przeszłości tylko niektóre kwestie były traktowane jako nieetyczne (i były one sankcjonowane). Obecnie definicja nieetycznego zachowania obejmuje coraz większą liczbę zagadnień (Demmke, Moilanen, 2011, s. 143). Zachowanie, które dawniej było dozwolone, dziś jest nieetyczne, to co kiedyś było nieetyczne - dziś jest zabronione. Dlatego działania informacyjno-promocyjne - jak szkolenia, konferencje, spoty z wykorzystaniem mediów społecznościowych itp. - będą skuteczniejszym narzędziem powstrzymującym przed nieetycznym zachowaniem aniżeli ryzyko poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Zwrócili na to uwagę eksperci OECD, którzy w 2013 dokonali Przeglądu Zarządzania Publicznego Polski[2]. Omawiając kwestie dotyczące zarządzania zasobami ludzkimi w służbie cywilnej -  eksperci pozytywnie ocenili działania rządu związane z wydaniem Zarządzenia nr 70 Prezesa Rady Ministrów ws. wytycznych w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej oraz w sprawie zasad etyki korpusu służby cywilnej. Jednocześnie podkreślili konieczność wzmocnienia mechanizmów (takich jak konsekwentne rozpowszechnianie i monitorowanie realizacji tych wytycznych) na rzecz zagwarantowania znajomości i przestrzegania przez członków korpusu służby cywilnej Kodeksu.

Od momentu wejścia w życie Zarządzenia nr 70, Szef Służby Cywilnej, we współpracy z dyrektorami generalnymi urzędów, podjął szereg działań mających na celu rozpowszechnienie go wśród członków korpusu służby cywilnej. To z inicjatywy Szefa w każdym urzędzie, w widocznym miejscu jest zamieszczona tablica informacyjna z listą zasad służby cywilnej i listą zasad etyki, tak aby każdy klient administracji wiedział, jakiego zachowania może oczekiwać od urzędników zatrudnionych w urzędzie, a dyrektorzy generalni zostali zobowiązani do systematycznego upowszechniania informacji o wytycznych wśród swoich pracowników. Nowemu Zarządzeniu poświęcono szereg szkoleń. Tych działań jest wiele, wspomnę choćby o wyjaśnianiu na bieżąco wątpliwości wynikających ze stosowania Zarządzenia - do Szefa Służby Cywilnej może zwrócić się każdy, kto ma wątpliwości o charakterze etycznym. Już w 2012 r. został powołany zespół ds. monitorowania i analizowania niektórych obszarów służby cywilnej, który zajmuje się skomplikowanymi, niejednoznacznymi kwestiami, związanymi ze stosowaniem zasad służby cywilnej i zasad etyki.

Wydaje się, że skuteczność działań Szefa Służby Cywilnej i dyrektorów generalnych/kierowników urzędów w zakresie popularyzacji Zarządzenia nr 70 najlepiej pokazują twarde dane - z roku na rok w korpusie maleje liczba wszczynanych postępowań wyjaśniających i dyscyplinarnych. Porównanie lat 2014 i 2015 pokazuje spadek odpowiednio o 16% i 35%. Zestawienie danych za lata 2013 i 2015 dowodzi jeszcze większego spadku liczby postępowań, odpowiednio o 20% i 39%.

Natomiast nie mam wątpliwości, że należy stale podejmować działania ukierunkowane na upowszechnianie wśród członków korpusu służby cywilnej informacji o zasadach etycznych. Sygnalizowali to sami zainteresowani - w ramach oceny funkcjonowania Zarządzenia, przeprowadzonej przez DSC KPRM w 2014 r. - ponad połowa respondentów podkreśliła potrzebę udziału w szkoleniach na temat związany z kwestiami etycznymi.

 

Czy powinien powstać i jak powinien wyglądać kodeks etyczny dla całej administracji publicznej?

Nigdy nie byłam zwolennikiem „mnożenia bytów ponad potrzebę”. Polska jest jednym z tych krajów, gdzie stopień nasycenia przepisami prawa jest jednym z największych w Europie (jednym z wyjątków, o czym warto tu wspomnieć, jest brak kompleksowego uregulowania kwestii ochrony osób sygnalizujących nieprawidłowości). Niemniej teraz należałoby skoncentrować się na skutecznym wdrażaniu i egzekwowaniu przestrzegania polityk i zasad dotyczących kwestii etycznych.

Natomiast wracając do pytania o wspólny, jeden kodeks dla całej administracji - nie ulega wątpliwości, że zwykły obywatel nie rozróżnia administracji rządowej, samorządowej czy państwowej, skądinąd nie ma takiego obowiązku ani potrzeby. Dla zwykłego obywatela pracownik poczty czy izby skarbowej jest dokładnie takim samym urzędnikiem, od którego oczekuje profesjonalizmu, poszanowania swoich praw, rzetelności, życzliwości itp. Każdy urzędnik wykonuje zadania państwa na rzecz obywatela. Zatem wszystkich urzędników powinny obowiązywać te same standardy pracy; te same zasady, wedle których powinien wykonywać obowiązki służbowe i te same zasady, jakimi powinien kierować się poza miejscem pracy. Bo nie ulega wątpliwości, że zachowanie urzędnika zawsze wpływa na wizerunek urzędu, w którym pracuje, a pośrednio również na wizerunek naszego kraju - urzędnik swoim zachowaniem przyczynia się do budowanie zaufania obywateli do rządu. To zaufanie ma kluczowe znaczenie dla stabilności systemów politycznych i powszechności stosowania przepisów prawa[3]. Można by o tym długo dyskutować, ale to chyba temat na nieco inną konferencję. W tym kontekście wspólny kodeks etyczny dla urzędników służby publicznej jest jak najbardziej zasadny.

Znacznie istotniejsza wydaje się próba odpowiedzi na pytanie, jak taki kodeks zbudować, i jak powinien on wyglądać.

Jeśli chodzi o sposób jego tworzenia , to warto skorzystać z dotychczasowych doświadczeń, jakie zebraliśmy w służbie cywilnej chociażby w związku z pracami  nad wspominanym już Zarządzeniem nr 70 Prezesa Rady Ministrów.  

W celu opracowania projektu wytycznych Szef Służby Cywilnej powołał zespół opiniodawczo-doradczy, składający się z 11 ekspertów. Ci reprezentowali zarówno świat akademicki, jak i praktyków - głównie dyrektorów generalnych urzędów. Do prac zespołu zaproszono również przedstawicieli związków zawodowych. Eksperci blisko rok pracowali nad projektem wytycznych, analizując m.in. różne rozwiązania międzynarodowe, który w kolejnym kroku został skierowany do konsultacji społecznych. Tym samym każdy, nie tylko członek korpusu, mógł wypowiedzieć się na ich temat, zaproponować zmiany, nowe rozwiązania. Dzięki uwagom przesłanym w ramach konsultacji społecznych wprowadzono kilka istotnych zmian w projekcie, w tym m.in. wskazano wyraźny związek pomiędzy naruszeniem obowiązków członka korpusu i zasad służby cywilnej. Oczywiście nie wszystkie uwagi mogły zostać uwzględnione - niektóre się wykluczały, a niektóre  -  jak propozycja wprowadzenia rozwiązania na wzór lekarskiej „klauzuli sumienia” dla członków korpusu - były mocno kontrowersyjne. Niemniej część uwag została uwzględniona w projekcie i przyczyniła się do tego, jak ten dokument wygląda obecnie. Włączenie w prace nad nim dokumentem osób, których dokument ma dotyczyć, jest kluczowe. Wtedy i w zasadzie tylko wtedy osoby te mogą poczuć się jak jego właściciele, utożsamiając się z tym dokumentem i stając się odpowiedzialnymi za jego przestrzeganie. Kolejne etapy to uwagi i pozytywna opinia Rady Służby Cywilnej - ciała opiniodawczo-doradczego, które działało przy Prezesie Rady Ministrów, uzgodnienia międzyministerialne i przekazanie Prezesowi Rady Ministrów do podpisu gotowego projektu zarządzenia. Zwracam uwagę na te szczegóły, bo etap przygotowania każdego projektu jest kluczowy dla jego późniejszego funkcjonowania. Czas poświęcony na ten etap nie będzie stracony i z pewnością przyniesie pozytywne efekty.

Myślę, że jeśli zapadłaby decyzja o ustanowieniu kodeksu obejmującego całą administrację publiczną, wskazana tutaj ścieżka działań jest warta powielenia.

I wreszcie - jak miałby wyglądać kodeks etyki dla całej administracji publicznej? Ponownie posłużę się przykładem regulacji obowiązujących w służbie cywilnej. Kodeks z 2002 roku był dokumentem stosunkowo krótkim, stanowiącym uszczegółowienie czterech podstawowych, konstytucyjnych wartości służby cywilnej: profesjonalizmu, rzetelności, bezstronności i neutralności politycznej. Zarządzenie nr 70 z 2011 r. to dokument obszerniejszy, składający się z dwóch rozdziałów. Pierwszy jest poświęcony wytycznym w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej, rozumianych jako zasady prawidłowego funkcjonowania służby cywilnej. Tu znajdują się wytyczne dotyczące przykładowych 9 zasad, które każdy członek korpusu powinien przestrzegać w ramach wykonywania obowiązków służbowych, oraz wytyczne skierowane do konkretnych podmiotów, odpowiedzialnych za sposób funkcjonowania systemu służby cywilnej w naszym kraju. Drugi rozdział jest poświęcony zasadom etyki korpusu służby cywilnej. Te nakierowane są bardziej na ochronę wartości, które leżą u podstaw systemu polskiej służby cywilnej. Każdy członek korpusu jest zobowiązany, by przestrzegać tych zasad zawsze – a zatem nie tylko w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, ale również poza urzędem.

Można zastanowić się, czy kodeks etyki dla całej służby publicznej powinien być tak obszerny, zawierać konkretne przykłady zachowań. Warto też rozważyć, czy nie lepszym rozwiązaniem jest ograniczenie takiego dokumentu do listy opisanych zasad i siatki odpowiedzialności, i czy w osobnym, praktycznym dokumencie nie należałoby zawrzeć „instrukcji” przestrzegania zasad. Zostawiam to pytanie otwarte. Tak czy inaczej, warto czerpać z dotychczasowych doświadczeń, wyciągać wnioski i uczyć się na błędach.

Niezależnie od sposobu tworzenia  takiego dokumentu i tego, jak miałby on wyglądać, bardzo ważny jest również etap wdrażania - upowszechniania i monitoringu jego stosowania. Samo ustanowienie kodeksu to pierwszy, mały krok w kierunku budowania kultury uczciwości. 

 

Jak powinna wyglądać odpowiedzialność dyscyplinarna w administracji publicznej?

Na początek kilka słów na temat procedury obowiązującej w służbie cywilnej. Członkowie korpusu są odpowiedzialni dyscyplinarnie za naruszenie obowiązków służbowych określonych w ustawie o służbie cywilnej. Dyrektor generalny może zlecić rzecznikowi dyscyplinarnemu ustalenie w postępowaniu wyjaśniającym, czy naruszenie obowiązków służbowych nie stanowi jednocześnie naruszenia zasad służby cywilnej. Tym samym łamanie zasad służby cywilnej i zasad etyki pośrednio prowadzi do odpowiedzialności dyscyplinarnej członka korpusu służby cywilnej.

Doceniam mocne strony procedury obowiązującej w korpusie służby cywilnej.  Warto zwrócić uwagę na funkcję rzecznika dyscyplinarnego w urzędzie, dwuinstancyjność postępowania, możliwość współpracy z wybranym obrońcą, jawność postępowań, prawo każdego członka korpusu do odwołania od wyroku Wyższej Komisji Dyscyplinarnej Służby Cywilnej do sądu pracy, a także na słabe strony tej procedury, jak zależność rzecznika od pracodawcy, do którego należy ostateczna decyzji o skierowaniu sprawy do komisji dyscyplinarnej w urzędzie.

Niemniej, w mojej opinii model obowiązujący w służbie cywilnej może być dobrym punktem wyjścia do ewentualnych, dalszych prac nad wprowadzeniem jednolitej procedury w całej administracji publicznej.

Natomiast należy podkreślić jedną rzecz - postępowanie dyscyplinarne nie powinno być celem samym w sobie, zawsze byłam i będę orędownikiem pozytywnej motywacji i budowania kultury uczciwości, opartej przede wszystkim na wartościach i stymulowaniu właściwego rozumienia istoty uczciwości poprzez organizację interaktywnych sesji szkoleniowych, warsztatów, coaching itp.

 

Przypisy

[1] Demmke, Ch., Moilanen, T. (2011). Efektywność dobrego rządzenia i etyki w administracji centralnej: ocena wyników reform w kontekście kryzysu finansowego. Europejski Instytut Administracji Publicznej.  https://dsc.kprm.gov.pl/sites/default/files/pliki/ethics_report_final.pdf

[2] OECD (2013), „Polska: realizacja strategicznych możliwości państwa”, Przeglądy Zarządzania Publicznego OECD, OECD Publishing. http://dx.doi.org/10.1787/9789264201811-en , s. 305.

[3] Świetlikowski, Ł. (2013). Przychodzi piechotą, odjeżdża na koniu. Zaufanie do rządu i administracji publicznej w analizach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Przegląd Służby Cywilnej. 4(25), s. 15-17.

 

Autor tekstu

Katarzyna Dudzik - absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Krajowej Szkoły Administracji Publicznej w Warszawie. Ukończyła również studia podyplomowe na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.

Jest radcą szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Departamencie Służby Cywilnej - specjalizuje się we współpracy z krajami przechodzącymi proces transformacji ustrojowej. Jej obowiązki obejmują także kwestie związane z polityką uczciwości oraz zarządzaniem jakością w administracji publicznej. Reprezentuje Polskę w gremiach międzynarodowych, w tym m.in. panelu Partnerstwa Wschodniego do spraw reformy administracji publicznej, grupy wyższych urzędników OECD ds. uczciwości. Jako Krajowy Korespondent CAF uczestniczy też w spotkaniach Europejskiej Sieci Administracji Publicznej.

Prywatnie - szczęśliwa żona i matka trzech córek.