Kordian Kolbiarz, Wyzwolić potencjał samorządów

Kordian Kolbiarz
Podstawą sprawnego funkcjonowania urzędu powinien być korpus samorządowej służby cywilnej, który byłby gwarantem profesjonalnej i kompetentnej pracy na każdym poziomie usług dla mieszkańców i pracy dla Polski. Dopóki tak się nie stanie, to stale będziemy narażani na chaos kompetencyjny i inercję w działaniu.

Nasz kraj stoi u progu wielu ambitnych wyzwań. To, czy uda nam się zrealizować „plan na rzecz zrównoważonego rozwoju” autorstwa Premiera M. Morawieckiego to nie tylko rola rządu i pracowników poszczególnych ministerstw. Motto, które towarzyszy „planowi” to zwrot: „Polska będzie wielka lub nie będzie jej wcale”. Polska to także miasta i wsie, to także polska powiatowa i gminna.  

Plan Premiera powiedzie się naprawdę dopiero wtedy, gdy do wytężonej pracy ruszą wszyscy, którym dobro Polski leży na sercu. W tym kontekście niezwykle istotne jest utworzenie i utrzymanie „korpusu służby cywilnej” na poziomie samorządowym. Apolitycznej, kompetentnej kadry zdolnej do profesjonalnego zarządzania i efektywnej pracy na rzecz rozwoju gminy, powiatu i województwa.

Wiodącą rolę w tym procesie powinien pełnić Szef Służby Cywilnej. Kuźnią kadr dla potrzeb administracji samorządowej powinna być Krajowa Szkoła Administracji Publicznej. W zreformowanej i rozbudowanej formule - tak aby przygotowywać kadry także dla samorządów wszystkich szczebli.

Dwa lata temu, tuż po wygranych wyborach samorządowych, chciałem zatrudnić w urzędzie młodych mieszkańców naszego miasta i zaprosić ich do wspólnego realizowania ambitnego i rozwojowego programu. Niestety, okazało się, że nie ma na to najmniejszych szans. Aby zostać naczelnikiem jakiegokolwiek wydziału w urzędzie, w jakiejkolwiek gminie w Polsce, należy wykazać się co najmniej trzyletnim stażem pracy udokumentowanym – jakże by inaczej – umową o pracę. Tylko i wyłącznie umową o pracę! Młodzi ludzie, którzy nie skończyli jeszcze 30 lat, ale mają świetne kompetencje i bardzo bogate doświadczenie nabyte w ramach „umów śmieciowych”, w świetle obowiązującego u nas prawa nie nadają się do pracy w urzędzie.

Młody architekt, który z powodzeniem prowadził własną firmę, zna kilka języków obcych, w życiorysie ma wygrane branżowe konkursy i mnóstwo chęci do pracy na rzecz swojego miasta – nie ma szans na realizację swoich marzeń. Jego dziesięcioletnie doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy jest mniej warte niż trzyletnie zatrudnienie na umowę o pracę na stanowisku referenta. Ktoś powie, kolejny absurd i bubel prawny. Problem jest jednak większy. Ten problem to brak realnych i systemowych pomysłów na wspieranie zatrudniania młodych ludzi. Stoimy u progu wielu fundamentalnych i systemowych zmian. W obliczu Brexitu i kryzysu dotychczasowych polityk europejskich niezmiernie istotne jest wykorzystanie szans na zagospodarowanie młodych ludzi, których potencjał i kompetencje zdobyte na emigracji mogą być z powodzeniem wykorzystane w naszym kraju. Musimy tę szansę wykorzystać. Efektywne zagospodarowanie młodych ludzi w administracji może wyzwolić potencjał, który wyznaczy nową jakość w pracy dla Polski.

Administracja na poziomie samorządowym (gminnym, powiatowym i wojewódzkim), pomimo funkcjonowania określonych i – zdawałoby się – obiektywnych zasad rekrutacji, oceny pracowniczej i „ścieżek kariery” – jest zawłaszczana przez zwycięski obóz. Niestety, generalnie niski poziom usług, niskie standardy lub często ich brak są efektem swoistego i powszechnego dzielenia łupów po każdych wyborach. Oczywiście niezbędnym i rozsądnym rozwiązaniem byłoby, aby każdy wygrany w wyborach prezydent, burmistrz czy wójt mógł wprowadzić zaufaną i zdolną do realizowania programu wyborczego określoną grupę swoich liderów. Jednak podstawą sprawnego funkcjonowania urzędu powinien być korpus samorządowej służby cywilnej, który byłby gwarantem profesjonalnej i kompetentnej pracy na każdym poziomie usług dla mieszkańców i pracy dla Polski. Dopóki tak się nie stanie, to stale będziemy narażani na chaos kompetencyjny i inercję w działaniu.

 

Autor tekstu

Kordian Kolbiarz – ukończył politologię na Uniwersytecie Opolskim oraz studia podyplomowe (Public Relations w instytucjach rynku pracy) na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Od 2003 roku dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie.                                              

Autor m.in. takich programów z zakresu rynku pracy jak:

  • Program budowy domów/obiektów użyteczności publicznej poprzez system szkoleń osób bezrobotnych”;
  • Projekt „Budowa domów poprzez system szkoleń osób bezrobotnych” (który dotychczas jako jedyny Polski Projekt zdobył w 2010 r. Europejską Nagrodę Przedsiębiorczości);
  • „System powszechnych robót publicznych” [który spowodował największy w Polsce (wśród powiatów) spadek bezrobocia i dowiódł, że około 50% osób bezrobotnych nie jest zainteresowanych legalną pracą].

Wykładowca zagadnień z zakresu rynku pracy oraz autor wielu artykułów i opracowań.

Od grudnia 2014 burmistrz Nysy, autor „samorządowych bonów wychowawczych” wypłacanych rodzicom w Nysie od 1 stycznia 2016 r.